Biuletyn Politechniki Lubelskiej – 2011 cz. II

► 20 lat jak jeden dzień ◄

Rozmowa z mgr inż. Piotrem Mocholem, kierownikiem artystycznym Formacji Tańca Towarzyskiego PL GAMZA

fot. Paweł Łuczka

 - Gamza bardzo mocno zaangażowana jest w działalność charytatywną. Na przestrzeni lat pracy z Formacją udało Ci się zaszczepić w tańczącej młodzieży nie tylko poczucie rytmu, ale i wrażliwość na ludzki los. Czy mógłbyś podsumować efekty tej 20-letniej już misji.

Nie będzie to łatwe z uwagi na długi okres współpracy i różnorodność instytucji, którym GAMZA pomagała. Spróbuję jednak dokonać małego podsumowania. Nie jest prawdą, że młodzi ludzie (w tym przypadku studenci) są egoistyczni i zapatrzeni wyłącznie w siebie i swój osobisty rozwój. We współczesnym świecie tempo życia, nauka, praca stwarzają niewiele momentów, w których możemy zastanowić się nad życiem i losem drugiego człowieka. Panuje przekonanie, że w świadomości młodych ludzi takie pojęcia jak współodpowiedzialność czy empatia nie mają wielkiej wartości. Studenci tańczący w GAMZIE swoją postawą i działaniem zaprzeczają tej opinii. Pomysł wspólnej zabawy z dziećmi specjalnej troski narodził się wraz z uroczystością św. Mikołaja. Taniec jest atrakcyjną formą spędzania wolnego czasu, ale dzieci oczekują od św. Mikołaja czegoś więcej. Dlatego pokazy tanecznych umiejętności uatrakcyjniono konkursami i wspólną zabawą. Sami studenci zorganizowali zbiórkę maskotek i słodyczy. Przy okazji okazało się, że w wielu domach są bajki, powieści młodzieżowe, filmy. Do świetlicy i biblioteki szkolnej trafiły również puzzle, gry, klocki i kolorowanki. Te pierwsze doświadczenia nie były tylko eksperymentem, ale znalazły kontynuację w dalszych działaniach. Studenci czynnie włączyli się w organizację Charytatywnego Koncertu Noworoczno – Karnawałowego, z którego dochód miał wesprzeć działalność Szkoły Podstawowej Specjalnej Nr 26 w Lublinie. Historia pierwszych Tanecznych Spotkań Mikołajkowo – Gwiazdkowych rozpoczyna się 6 grudnia 1991 roku, natomiast Koncertu Noworoczno – Karnawałowego 15 stycznia 1992 roku.

Oba wydarzenia na stałe wpisały się w kalendarz głównych imprez FTT PL GAMZA i właśnie w tym roku odbyły się ich 20 edycje. Pojawiła się nawet opinia, że tancerze z Gamzy zostawili swoje serca w szkole przy ul. Bronowickiej.

Czy jest prawdziwa? W dużej mierze tak, chociaż cząstki ich serc na przestrzeni lat są widoczne w Lubelskim Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia, Domach Dziecka przy ul. Pogodnej i Sierocej w Lublinie, Przedszkolu Specjalnym w Lublinie, Domach Opieki Społecznej.

20- letnia już misja, jak wspomniałaś to także akcja pomocy dla Agatki i Krzysia, organizacja bezpłatnych wyjazdów na zieloną szkołę, Przeglądu Zespołów i Grup Artystycznych Dzieci i Młodzieży Specjalnej Troski Województwa Lubelskiego, Międzynarodowego Dnia Tańca, Dnia Dziecka, Bali Charytatywnych na rzecz różnych instytucji i wiele innych przedsięwzięć.

W działalności charytatywnej kieruję się pewnym mottem, które wygłosiłem podczas Koncertu Jubileuszowego 40 – lecia Formacji Gamza oraz 20 – lecia mojej pracy artystycznej: „…Ciągle jeszcze istnieją wśród nas anioły. Nie mają wprawdzie żadnych skrzydeł, lecz ich serce jest bezpiecznym portem dla wszystkich, którzy są w potrzebie. Wyciągają ręce i proponują swoją przyjaźń.”

- Czym jest taniec dla Piotra Mochola?

Taniec zazwyczaj kojarzy się z zabawą, miłym towarzystwem lub pięknym widowiskiem scenicznym. Postronny widz nie często dostrzega trud i wysiłek, jaki należy włożyć, aby ruch był płynny, krok pewny i zachowana nienaganna postawa. Zresztą sami tancerze, chcąc wywrzeć wrażenie na widzach, nie mogąc okazywać zmęczenia, kokietują ich „naturalnym” uśmiechem i wizualną energią.

Dla mnie taniec to przede wszystkim setki godzin spędzonych na salach tanecznych i kolejne pokolenia studentów, którzy chcą trenować, szkolić się, rozwijać sztukę taneczną. Taniec stawia przede mną również nowe wyzwania, daje możliwość rozwoju, pracy nad własnym ciałem, ruchem, wyzwalaniem emocji. I wreszcie to sztuka, piękno, wrażenia, kiedy wszystkie elementy układanki choreograficznej zaczynają do siebie pasować, a tancerze czują charakter muzyki, odpowiedni nastrój aranżacji i potrafią nie tylko prawidłowo zatańczyć, ale i zagrać swoje role na scenie.

Traktuję taniec jako pracę i sztukę, która przynosi ogromną satysfakcję. Jest to nieprzemijająca pasja. Na szczęście nie wpadłem jeszcze pułapkę rutyny i nadal potrafię bawić się tańcem przy okazji różnych spotkań towarzyskich, imprez tanecznych czy bali. Cieszę się także z tego, że dla wielu studentów taniec nie jest tylko miłym wspomnieniem z okresu przed uzyskaniem tytułu magistra. Wykształciłem w GAMZIE wielu tancerzy, którzy uzyskali państwowe uprawnienia instruktorskie, wspierają mnie w pracy oraz doskonalą własny warsztat.

Taniec daje ogromne możliwości rozwoju, wpływa zarówno na sylwetkę jak i na osobowość. Jest oderwaniem od codzienności i przeniesieniem w „zaczarowany” świat ruchu, zabawy … .

Jeżeli będzie to możliwe niech trwa jak najdłużej.

Rozmawiała: Daria Dziedzic

► Znamy laureatów „Tańca z VIP-ami”◄

Dnia 19 marca 2011 r. odbył się finał zabawy organizowanej przez Dziennik Wschodni i Moje Miasto Lublin. Uwieńczeniem trudu podjętego przez VIP-ów z Lubelszczyzny oraz tancerzy im towarzyszących, były nagrody i wyróżnienia przyznane w dwóch kategoriach: plebiscyt sms-owy i głosowanie publiczności podczas Gali Finałowej.

    Czytelnikom najbardziej spodobała się para nr 4 – posłanka Magdalena Gąsior-Marek oraz Łukasz Kurzyna –Tancerz Formacji Tańca Towarzyskiego Politechniki Lubelskiej „Gamza” . W plebiscycie sms-owym para zdobyła 45,47 % głosów.

  Zdaniem publiczności zgromadzonej licznie w Centrum Kongresowym Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie najlepiej zaprezentował się Krzysztof Grabczuk, Wicemarszałek Województwa Lubelskiego wraz ze swoja partnerką Magdaleną Kordaszewską, tancerką Szkoły Tańca Anny i Jerzego Oleszczyńskich „Lider”. Para otrzymała za swój sceniczny show 222 głosy.

    Drugie miejsce w głosowaniu publiczności zajęła para nr 8: Piotr Kowalczyk – Przewodniczący Rady Miasta Lublin i Patrycja Ciechan-Gotner, tancerka Formacji Tańca Towarzyskiego Politechniki Lubelskiej „Gamza”. Zatańczyli oni oryginalną choreografię do tanga z filmu „Zapach kobiety”.

    Sympatię widowni zdobyła także para nr 3: Mirosława Gałan, prezes firmy Multi-Frigo i Paweł Żytko – tancerz Formacji Tańca Towarzyskiego Politechniki Lubelskiej „Gamza”. Porywająca samba Miry i Pawła zapewniła parze trzecie miejsce.

Co działo się za kulisami nie mogę zdradzać, na scenie natomiast swój występ Piotr Kowalczyk – Przewodniczący Rady Miasta Lublin zakończył słowami „GAMZA rządzi!”

Piotr Robert Mochol